MAGDALENA BARTOSIEWICZ

Jestem fryzjerem bo…

kocham ten zawód i uwielbiam łapać kontakt z klientem, nie wyobrażam sobie pracy za biurkiem

Kiedy byłam mała raczej nic nie zapowiadało, że zostanę fryzjerką. Nie marzyłam o tym zawodzie, nie czesałam lalek ani koleżanek. Dopiero kiedy miałam 16 lat, przyszedł czas, na podjęcie decyzji – co chcę robić w przyszłości. To dość wczesny wiek, żeby decydować o takich rzeczach, dlatego zupełnie nie wiedziałam co mam zrobić. Rodzice chcieli, żebym kształciła się w dziedzinie gastronomicznej, bo w kuchni zawsze jest praca, ale ja wiedziałem, że mi to zupełnie nie odpowiada. Pewnego dnia poszłam jako modelka do szkoły fryzjerskiej i kiedy zobaczyłam jak dziewczyna pracowała nad moją fryzurą stwierdziłam, że to jest właśnie to, co chcę robić w życiu. Poszłam więc do szkoły fryzjerskiej, później rozpoczęłam praktyki. Miałam szczęście, że w swojej fryzjerskiej przygodzie trafiałam na samych wspaniałych ludzi, dlatego nie zraziłam się do tego zawodu ani przez chwilę. Kiedy tylko złapałam nożyczki w dłoń, czułam, że jestem na właściwym miejscu.

Swoją karierę zaczynałam w mniejszych salonach, w których pracowałam dopóki nie usłyszałam, że w Krakowie otwiera się kolejny salon Jean Louis David. Koleżanka pracowała dla marki Jean Louis David od roku i namówiła mnie, żebym spróbowała. Poszłam na rozmowę, która była niezwykle miła i od razu wiedziałem, że chcę tam zostać. Po raz kolejny trafiłam na naprawdę świetnych ludzi i zaczęłam przygodę z tą marką, która trwa już 12 lat. Podoba mi się w JLD to, że ciągle jeździmy na szkolenia, jesteśmy na bieżąco w modzie i wiemy co w trendach piszczy. Nie tylko bez przerwy rozwijamy swoje umiejętności, ale też jednocześnie spełniamy oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. Ważną zaletą jest fakt, że w naszej sieci stawia się na sterylność – jednorazowe pelerynki czy ręczniki to standard, którymi jeszcze parę lat temu nie mogło pochwalić się zbyt wiele salonów w Polsce. Dbamy nie tylko o naszych klientów, ale także o atmosferę w salonie, dlatego chodzenie do pracy to też duża przyjemność.

Kocham fryzjerstwo, dlatego cieszę się, że rozwinęłam skrzydła w tym zawodzie. Gdyby to się nie udało, dziś pewnie byłabym przedszkolanką. Wiem jak czasem ciężko podejmować decyzje o swojej przyszłości, dlatego kiedy ktoś przychodzi do nas na staż, staram się go jak najmocniej dopingować i motywować. Wiem jednak, że bez serca do tego zawodu, ciężko być dobrym fryzjerem.

DOŁĄCZ DO NAS

Zapisz się na kurs Zapisz się na kurs

ZAPISZ SIĘ NA KURS

Pracuj z nami Pracuj z nami

PRACUJ Z NAMI