MARTYNA KUZIA

Jestem fryzjerem bo…

lubię, jak ktoś czuje się piękny i to moja prawdziwa pasja, ta praca jest dla mnie jednocześnie zabawą

Z tego co pamiętam od zawsze chciałam być fryzjerką. Już jako mała dziewczynka wiedziałam, że najpewniej ze światem fryzur zwiążę się zawodowo. Od małego kochałam czesać lalki, a kiedy podrosłam robiłam już fryzury na wesela i wymyślne makijaże, jednak gdy stanęłam przed wyborem zawodu, fryzjerstwo nie było jedyną opcją…

Wychowywałam się w Hiszpanii, gdzie postanowiłam, że zostanę albo fryzjerką, albo policjantką. Droga do bycia stróżem prawa jednak okazała się trudna na wstępie, bo do przystąpienia do takiej szkoły musiałabym uzyskać obywatelstwo hiszpańskie. Zdecydowałam więc bez wahania, że pistolet zamienię na nożyczki i dziś kompletnie nie żałuję tej decyzji.

Kiedy zdecydowałam, że zostanę stylistką fryzur postanowiłam pierwszy warsztat zdobyć w prywatnej akademii fryzjerstwa w Hiszpanii. Od początku czułam, że „mam do tego rękę” i sprawia mi to mnóstwo frajdy. Moje początki wspominam bardzo dobrze i choć praca fryzjera do łatwych nie należy, to nigdy nie miałam nawet chwili zwątpienia i z każdym dniem spełniałam się coraz bardziej.

Markę JLD kojarzyłam jeszcze z Hiszpanii, gdzie była ona popularna, dlatego gdy wróciłam do Polski te trzy litery zupełnie nie były mi obce. Przed dołączeniem do załogi JLD pracowałam przez rok w innym salonie, a do zmiany namówiła mnie koleżanka. Siedziałyśmy razem i nagle znalazłyśmy w Internecie ogłoszenie, że w Jean Louis David poszukują fryzjera. Z początku byłam sceptyczna, ale przyjaciółka namówiła mnie do wysłania swojego zgłoszenia i… udało się! Od razu przyjęto mnie na okres próbny, a w tym roku mijają 4 lata odkąd pracuję w salonie. Przez ten czas zdążyłam mocno zżyć się z całą ekipą, która jest moją drugą rodziną. Nie tylko widujemy się w pracy, ale także poza nią. Wspólne wyjścia, świąteczne spotkania czy noworoczne imprezy to już poniekąd tradycja, ale nie potrzebujemy wielkiej okazji, by po prostu się ze sobą spotkać i spędzić miło czas.

Rodzinna atmosfera to nie jedyna zaleta tego miejsca. Nieustannie się doszkalamy, a serwis na najwyższym poziomie sprawia, że klienci lubią do nas wracać. Pełna sterylność i przejrzystość naszych usług to już wizytówka salonu.

Cieszę się, że mogę się rozwijać i spełniać w swoim zawodzie – to właśnie dzięki temu myśl o porzuceniu fryzjerskich nożyczek w kąt nie przyszła do mnie nigdy.

DOŁĄCZ DO NAS

Pracuj z nami Pracuj z nami

PRACUJ Z NAMI